• Wpisów:6
  • Średnio co: 212 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 11:17
  • Licznik odwiedzin:1 287 / 1486 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Osiągnęłam 43 kg.
Oraz przy okazji pobyt w szpitalu.
Bolą mnie kości, w poniedziałek idę do psychiatry.
Bmi : 14.5
CUDOWNIE!
Teraz chciałabym jeszcze zrzucić 3 kg, wtedy byłaby pełna liczba 40!
Rodzice niby zapisali mnie do psychiatry, ale zachowują się normalnie. Nie przymuszają mnie do jedzenia, mogę nawet "jeść" u siebie w pokoju.
Jak na razie wypiłam niepełną szklankę soku z wyciśniętych pomarańczy - 90 kcal. Na obiad może zjem wafel ryżowy, a na kolację poćwiczę. O ile będę w stanie.
Pierwszy raz dodam swoje zdjęcie. Wiem, że nie jest idealne.
 

 
Już jest 5 kg mniej. Zawsze coś.
Dzisiaj zjadłam 126 kcal za dużo.
Mam przez to mętlik w głowie.
Zawsze było mniej w bilansie, a teraz aż o 126 kcal za dużo, straciłam kontrole?
Dawno nie pisałam, ale po prostu nie miałam sił, czasu ani chęci.
Jestem beznadziejna.
Użalam się nad sobą jak małe dziecko, a mogę przecież ruszyć te grube dupsko i poćwiczyć, spalić te nędzne i unieszczęśliwiające mnie kalorie. Damn.
  • awatar Lady Green: Gratuluję straconych 5 kg:) To naprawdę bardzo dużo:) nie straciłaś kontroli, raz może się zdarzyć:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie wiem jak mi się to udało ale zjadłam dzisiaj tylko połowę jajecznicy z jednego jajka.
W dodatku byłam na urodzinach i po prostu nic nie tknęłam prócz wody. Oczywiście musiałam wysłuchiwać od babci, cioć i wujków uwagi typu:

...dlaczego nic nie jesz?...
...czy wszystko w porządku?...
...zaraz nam się przewrócisz...
...ostatnio bardzo schudłaś...
...za niedługo nic z ciebie nie zostanie...

Jakoś to zniosłam, co prawda mam teraz gorsze samopoczucie ale nie mogłam dać się sprowokować. W końcu coś sobie postanowiłam.

Chyba zanurzę się w którąś z lektur.

Mam teraz przypływ kasy, więc kupię sobie Apselan i kilka paczek ukochanych Black Devil'ów.

W końcu udało mi się namówić rodziców do tego, żeby mi kupili buty na potrójnej podeszwie z Buffalo London.

  • awatar Ruka: wow wow wow i jeszcze raz wow jestem pod wielkim wrażeniem ze nic nie tknęłaś:) brawo!
  • awatar MiaBitty: zazdroszcze ;/ nic nie zjeść WoW ... rób wszystko by było tak dalej :)
  • awatar ieatblackcats: BUFFALO <33333333
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Od jakiegoś czasu mam problem ze spaniem. Jestem zmęczona. Może zbyt zmęczona żeby zasnąć.

Zjadłam dzisiaj garść płatków, niedobrze mi. Coś się dzieje z moim żołądkiem... może to po prostu głód.

Chyba pogram w Silent Hill. Albo coś poczytam.
  • awatar Dead Poetess.: Ja również mam problemy ze snem : < Dokładnie jak to określiłaś ''może jestem zbyt zmęczona żeby zasnąć''. Trzymaj się! :*
  • awatar incognitus: Głód nie sprzyja zasypianiu, przyzwyczaj się.
  • awatar hypokalaemia: też tak mam z zasypianiem :( trzymaj się :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Święta to chyba najgorszy okres...
Tyle żarcia.
Niepotrzebnego żarcia.
Nie wytrzymam.

Najgorsze jest to, że nie wiem ile przytyłam. Nie mogłam nawet wyrzygać tego co zeżarłam. Ciągła kontrola mamy. Musze schudnąć do 7 stycznia, bo jadę z mamą do Gliwic do psychiatry i będę ważona. Nie chcę.

Nie wiem już jak myśleć mam. Nie chce się takiej, już nie chce tak.

ZAPOMNIAŁAM W DOMU NAWET SENOFOLU!! Już się boję stanąć na wagę! (╯︵╰,)


  • awatar Małe nieszczęście: @hypokalaemia: tylko, że ja mam taki problem iż nie zawsze muszę zjeść ogromną ilość jedzenia aby czuć taką potrzebę, wystarczy że zjem coś ponad program, tak jak było w przypadku wigilijnej uczty, dla mnie każda dodatkowa kaloria jest oznaką że zaczynam się obżerać i nie stosuje się do diety. Niestety nie jestem ideałem. Wiem, że trzeba nad sobą panować, ale niekiedy nie potrafię.
  • awatar hypokalaemia: nie musiałaś przecież tyle zjeść, żeby czuć potrzebę rzygania, święta to nie żadna wymówka, też trzeba nad sobą panować, dzień jak dzień :)
  • awatar Małe nieszczęście: @Mary-lin: Dzięki. Niby tak, ale moja mama jest już tak czuła, że będzie ciężko, lecz czego się nie robi aby dotrzeć do celu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nienawidzę pisać pierwszej notki. Nigdy nie wiem co napisać.
Julia. Smarkula. Niedojrzała. Bulimiczka. Wiecznie. Gruba. Wiecznie. Brudna. Wiecznie. Niedoskonała. Kochająca. Inaczej. Znienawidzona. Przez. Wszystkich.

Nie będę pisać tu mojej wagi gdyż uważam, że jest zbyt wysoka aby się nią pochwalić. Będę pisać ewentualnie moje cele, a co będzie później... zobaczymy.